9 kwi 2010

Bardziej Kochani




Hej.

Dziś wam chciałam opowiedzieć coś o innej fundacji:). Fundacja, Bardziej Kochani, o której chciałam wam napisać opiekuje się dziećmi, młodzieżą z Zespołem Downa. Osoby przychodzące do stowarzyszenia mają możliwość skorzystania z pomocy pedagoga/logopedy, stowarzyszenie prowadzi zajęcia z dogoterapii z elementami logopedii. Młodzież ma możliwość wzięcia udziału w zajęciach na basenie, zajęciach rehabilitacyjno- sportowych oraz nauki tańca. Tym ostatnim chciałabym poświęcić dzisiejszą notkę:). Kiedyś rozmawiałam przez gadu z Pawłem, który jest instruktorem tańca w tej fundacji. Gdy opowiadał o nich i swoich podopiecznych można było dostrzec jego zaangażowanie w to co robi. Salsa, a zwłaszcza salsa kubańska jest jego pasją i chce ją przekazać innym:). Widać, że sprawia mu radość uczenie innych:). Poniższy cytat jest zaczerpnięty ze strony fundacji " Bardziej Kochani". "ZAJĘCIA
Razem z dziećmi starszymi i młodzieżą prowadzę lekcje salsy kubańskiej oraz innych technik tanecznych. Głównym celem tych zajęć jest dobra zabawa oraz oryginalne spędzenie wolnego czasu. Dzieci uczą się zarówno kroków solowych, układów synchronicznych i tańca w parach. Jednak prawdziwą wizytówką naszych zajęć jest Rueda de Casino. To jeden ze sposobów tańczenia salsy na Kubie, w którym pary ustawione są w kole i na hasła wypowiadane po hiszpańsku przez prowadzącego, wykonują jednocześnie poszczególne figury. Podczas Ruedy partnerzy wymieniają się partnerkami, co okazuje się niezwykle zabawne i faktycznie niespotykane w innych tańcach. Dzieci bawią się przy tym świetnie!
Paweł Bugała"

Filmik z dzisiejszej notki pokazuje występ jego podopiecznych. Po obejrzeniu jego tzn. filmiku, bo występu na żywo niestety nie widziałam, jestem pod wrażeniem. Widać, że osoby tańczące mają frajdę z tańca i to jest świetne :).

Cieszę się, że są tacy ludzie jak ten mój znajomy, którym chce się robić coś dla innych pomimo faktu, że cel często może być trudny do osiągnięcia. Ale im większy wysiłek tym większa radość z końcowego rezultatu:)

16 mar 2010

Wieczny bałagan








Za oknem śnieg, a ja mam wrażenie jakby nadeszła Wiosna. Wiosna, przyjemne ciepełko pogodowe, radosne chwile.... Po Wiośnie jest Lato, a jak ta pora roku nadejdzie to warto gdzieś pojechać zwłaszcza wtedy gdy ma się 3 miesiące wakacji:) W tym roku po wielu namowach i rodzinnych burzach ( nie lubię latać samolotem) wybieram się do Anglii na 5 tygodni na tzw. wyjazd językowy. Jednakże by tam pojechać muszę najpierw dopełnić formalności ( jeśli taka fraza nie istnieje w Polszczyźnie to bardzo przepraszam Państwa Polonistów za tzw. neologizm).

Kilka minut temu dostałam kosztorys. Jakiś chochlik im się chyba wkradł bo za dużo mi policzono. Sprawa wyjaśniona, ale ciśnienie mi skoczyło, a to dopiero początek organizowania tego wyjazdu. Ciekawe co będzie dalej?

22 sty 2010

Płatne studia?

Dziś miałam taki mały powrót do przeszłości. Przechodząc niedaleko kiosku zatrzymałam się i kupiłam magazyn, który czytałam będąc jeszcze uczennicą liceum. Jadąc autobusem do Warszawy przeglądałam go i znalazłam ciekawy artykuł pt "Strategia na studia, czyli co planują rektorzy!"

Cały artykuł dotyczy pomysłu rektorów szkół wyższych by studia na uczelniach publicznych były płatne. Kondycja polskiego szkolnictwa wyższego nie jest najlepsza. "Programy studiów nie są dostosowane do rynków pracy" (Cogito, nr 1/10, 14 stycznia 2010). By zmienić niekorzystną dla przyszłych absolwentów sytuację uczelnie potrzebują funduszy. Rektorzy szkół wyższych proponują wprowadzenie czesnego czyli częściowej odpłatności za studia na publicznych uczelniach. Innymi słowy studia stacjonarne mają być częściowo płatne. Na szczęście student nie będzie musiał płacić całej sumy pieniędzy. (ok. 10 000 zł rocznie za osobę), a zapłacić tylko część tej sumy czyli ok 2500 zł. Takie rozwiązanie wstępnie ma być wprowadzone w 2015 roku Jednakże by ten system mógł być wprowadzony trzeba wprowadzić kilka zmian. Potrzebny jest sprawny system, który zapewni studentom "dostęp do pożyczek i kredytów studenckich z elastycznym system odłożonej w czasie spłaty (...) tak, aby obowiązek płatności mógł być przenoszony ze studenta na absolwenta, który podjął pracę".

Częściowa odpłatność za studia to projekt, który ma zostać poddany konsultacjom i debacie publicznej. Rektorzy uczelni zastrzegają, że proponowane przez nich rozwiązania wymagają zmian legislacyjnych, w tym także w konstytucji ( bo ta gwarantuje dostęp do bezpłatnej edukacji).

Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego również szykuje zmiany. Projekt nowelizacji ustawy o szkolnictwie wyższym, zakłada że od roku akademickiego 2010/2011 studenci , którzy chcą się uczyć na 2 kierunkach będą musieli za to zapłacić. W myśl tego projektu każdy student będzie dysponował określoną pulą punktów, umożliwiającą mu darmowe studia na jednym kierunku. W tym wypadku podjęcie równolegle 2 kierunku studiów będzie płatne. Wyjątkiem mają być najlepsi studenci, którzy osiągają najwyższą średnią ocen. Tylko oni będą mogli korzystać z możliwości studiowania 2 kierunków na dotychczasowych zasadach.


Źródło : magazyn Cogito

Moim zdaniem pieniądze na poprawę jakości kształcenia powinny być pozyskiwane w inny sposób niż wyciąganie ich z portfeli studentów. Wielu studentów, którzy studiują w innym mieście niż to , w którym się urodzili mają liczne dodatkowe prace by mieć pieniądze na pokój w akademiku lub stancji. Jeśli studenci stacjonarni będą musieli płacić za naukę to odbije się negatywnie właśnie na ich wynikach "szkolnych" gdyż czas , który powinni poświęcić na naukę będą przeznaczali na zarabianie pieniędzy by móc się uczyć. Takie jest moje zdanie na ten temat. Studiuję stacjonarnie, pracuję i wiem jak mało czasu pozostaje na tzw "prawdziwe studiowanie"

Ania

20 sty 2010

A co wy tam robicie:)?

Myślę, że to pytanie jest dobre na początek. Otóż robimy dużo różnych rzeczy. Np Prezes pozyskuje fundusze na fundacyjne projekty (www.wolnelektury.pl), koordynatorzy projektów zawiadują projektami oraz wolontariuszami. Mamy również 2 redaktorki : techniczną i merytoryczną, które redagują teksty nim puścimy je w wirtualny świat. Np. ostatnio dołożyliśmy do naszych zbiorów "Nad Niemnem" Elizy Orzeszkowej. Mamy też osobę odpowiedzialną za kwestie administracyjne. Ale przede wszystkim warte zaznaczenia jest to, że współpracują z nami genialni i bardzo cierpliwi informatycy, dzięki którym powstała platforma redakcyjna - narzędzie naszej pracy. Lubię ich zwłaszcza za to, że bardzo cieprliwie odpowiadają na niezliczoną ilość moich pytań:).

Platforma redakcyjna to bardzo użyteczne narzędzie. Dzięki niemu możemy "otagować" teksty, oraz zrobić ich korektę, dodać przypisy, motywy.... Na tym również polega nasza "praca" na czytaniu tekstu, sprawdzaniu czy nie ma w nim błędów, dostarczeniu mu odpowiednich przypisów i motywów. Poprawiony tekst jest sprawdzany jeszcze raz przez Olę- redaktorkę merytoryczną i tak przygotowany pojawia się na stronie Wolnych Lektur, na którą serdecznie zapraszam:)

19 sty 2010

Introduction

Witam:)

Mam na imię Ania. Od pół roku jestem wolontariuszką Wolnych Lektur. Czym są Wolne Lektury:)? Otóż oficjalnie Wolne Lektury to projekt realizowany przez Fundację Nowoczesna Polska. Działa od 2007 roku i udostępnia w swoich zbiorach lektury szkolne, które trafiły już do domeny publicznej. Można je zgodnie z prawem, bezpłatnie przeglądać, ściągać na swój komputer, a także udostępniać innym i cytować. Projekt Wolne Lektury jest całkowicie niekomercyjny i realizowany pro publico bono. Uff koniec z częścią oficjalną:). Wolne Lektury to przede wszystkim ludzie. Pracownicy oraz wolontariusze, którzy sprawiają, że współpraca z Fundacją staje się niezapomnianym doświadczeniem. Pamiętam jak dziś moje przyjście do Fundacji. W pewne sierpniowe,deszczowe popołudnie przyszłam tu z moją koleżanką ,również wolontariuszką. Tego dnia Agata oddawała korektę tekstu. Pamiętam jak dziś uśmiechnięte twarze ludzi, których jeszcze wtedy nie znałam, ich otwartość. Takie drobne sprawy, a takie duże mają czasem znaczenie. Dużą część wolontariuszy stanowią studenci Polonistyki. However, tak się składa, że ja studiuję filologię angielską spec. nauczanie języka angielskiego i korekta polskich tekstów nie jest moją dziedziną. Gdy tego dnia przejeżdżałam znowu koło fundacji pomyślałam sobie tak.... Jeśli tak ma być to trafię tam np nie dzwoniąc do mojej wcześniej wspomnianej koleżanki z pytaniem jak tam dojść. Udało się :) Zostałam wolontariuszką tagowałam teksty i robiłam korektę. Teraz tworzę ten tekst i myślę o jego przyszłych czytelnikach, gdyż ten Blog jest przede wszystkim dla was:)